Jakie są prognozy cen działek budowlanych w Polsce w 2026 roku?

Prognozy dla cen działek budowlanych na rok 2026 są zbieżne z rynkiem mieszkań, ale z kilkoma istotnymi różnicami. Ziemia jest zasobem ograniczonym, którego nie da się „wyprodukować” tak jak mieszkań, co sprawia, że długoterminowy trend jest niemal zawsze wzrostowy.
Oto szczegółowa analiza prognoz dla rynku gruntów w Polsce na 2026 rok:

1. Główny trend: Stabilny i stały wzrost

Eksperci (m.in. z HREIT, Otodom, portalów nieruchomościowych) przewidują, że ceny działek będą rosły szybciej lub w podobnym tempie co inflacja. Nie spodziewa się jednak tak gwałtownych skoków jak w przypadku mieszkań w 2023 roku.
o Szacowany wzrost: Realistyczne prognozy mówią o wzroście rzędu 5–10% rocznie. Oznacza to, że w 2026 roku działki mogą być nominalnie droższe o około 10-20% w porównaniu do cen z początku 2024 roku.

2. Kluczowe czynniki wpływające na ceny działek w 2026 roku

Czynniki podbijające ceny (dlaczego będzie drożej?):
  • Ograniczona podaż (Ziemia się kończy): W atrakcyjnych lokalizacjach (duże miasta i ich bezpośrednie „sypialnie”) brakuje gruntów objętych Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). To naturalnie winduje ceny.
  • Reforma planowania przestrzennego: Do końca 2025 roku gminy muszą przyjąć tzw. Plany Ogólne. To może czasowo zablokować wydawanie Warunków Zabudowy (WZ) w 2026 roku, co drastycznie ograniczy podaż nowych działek budowlanych i podbije ceny tych już dostępnych. To bardzo ważny czynnik ryzyka dla kupujących.
  • Popyt ze strony deweloperów: Deweloperzy wrócili do zakupów gruntów (banki ziemi), aby przygotować się na ożywienie rynku w latach 2025-2026. Konkurują oni z klientami indywidualnymi, co podbija ceny, zwłaszcza większych parceli.
  • Działka jako lokata kapitału: Polacy nadal traktują ziemię jako jedną z najbezpieczniejszych inwestycji chroniących przed inflacją.

Czynniki stabilizujące (co może hamować wzrosty?):

  • Koszty budowy domu: Choć ceny materiałów się ustabilizowały, budowa domu jest bardzo droga (robocizna, nowe wymogi energetyczne). To sprawia, że część osób rezygnuje z marzenia o domu na rzecz mieszkania, co zmniejsza popyt na działki indywidualne.
  • Lokalizacja: Wzrosty nie będą równomierne. Działki w miastach wojewódzkich będą drożeć szybko, ale te na dalekich peryferiach (gdzie dojazd jest trudny) mogą tanieć lub utrzymywać cenę, ponieważ popyt tam spada.

3. Zjawisko „Obwarzanka” i ucieczka pod miasto

W 2026 roku trend suburbanizacji (przeprowadzki pod miasto) będzie nadal silny, ale zmieni się jego charakter:
  • Pierwszy krąg (powiaty ziemskie wokół dużych miast): Tu ceny będą rosły najszybciej (np. powiat poznański, wrocławski, wołomiński pod Warszawą). Działki są tu traktowane jako towar luksusowy.
  • Dalsze lokalizacje: Ze względu na wysokie koszty dojazdów i traconą na nie ilość czasu, działki położone bardzo daleko od aglomeracji (tzw. „tania ziemia na odludziu”) mogą tracić na atrakcyjności inwestycyjnej.

4. Wpływ nowych przepisów (Plany Ogólne) – „Czarne łabędzie” 2026 roku

To najważniejszy punkt specyficzny dla działek. Reforma planistyczna, która wchodzi w życie w pełni z początkiem 2026 roku, może wywołać chaos.
  • Działki, które dziś mają status rolny, ale łatwo można dla nich uzyskać „Warunki Zabudowy” (tzw. WZ-ki), w 2026 roku mogą stać się niemożliwe do zabudowy, jeśli gmina nie uchwali Planu Ogólnego lub nie przewidzi tam zabudowy.
  • Efekt: Działki z pewnym statusem (objęte MPZP) będą w 2026 roku znacznie droższe (premia za bezpieczeństwo prawne), podczas gdy tanie działki „rolne z potencjałem” staną się ryzykowną inwestycją.

 Jeśli planujesz zakup działki z myślą o budowie w 2026 roku lub później:

  • Nie czekaj na spadki: Historia pokazuje, że ziemia w Polsce tanieje niezwykle rzadko.
  • Sprawdzaj MPZP: W obliczu zmian prawnych w 2026 roku, kupowanie działki tylko na podstawie „obietnicy WZ” jest bardzo ryzykowne. Działki z uchwalonym planem będą drożeć najszybciej.
  • Spodziewaj się wyższych cen: W 2026 roku za dobrze zlokalizowaną działkę pod miastem zapłacisz prawdopodobnie o kilkanaście procent więcej niż dzisiaj.